BOŻE NARODZENIE TO NOWA NADZIEJA

Kto choć raz nie wrzucił do fontanny monety z nadzieją, że spełni się niewypowiedziane głośno życzenie? Motyw ten, zaczerpnięty z opowiadania Sylwii Bechcickiej „Połów”, jak również piosenki zaproponowane przez uczestniczki projektu w ramach Akademii Kompetencji, stały się inspiracją dla tegorocznego przedstawienia wigilijnego przygotowanego przez uczniów pod kierunkiem Anny Rogali.

Zdarzyło się w pewnym miasteczku

Zimową scenerię przedstawienia przygotowali Weronika Buczna, Gabriela Osial, Julia Gal, Marcin Sztymelski, Adrianna Pałka, Rozalia Andrychowicz. Zasypane śniegiem kamienice, latarnie, ławki i, najważniejsza, fontanna były miejscem spotkania głównych bohaterów – chłopaka (Kacper Sabat), zarabiającego na ulicy śpiewem i grą na gitarze (który okazał się aniołem), i dziewczyny (Dominika Sas) w podróży w trudnej sytuacji życiowej. Dialog między bohaterami przerywany był zabawnymi scenkami pracowników montujących światełka (Przemysław Siedlecki, Maciej Sobczak, Rafał Marks). Na scenie, podobnie jak w każdym miasteczku, zakochane pary (Marta Niemojewska i Damian Płodowski) wielkodusznie wrzucały do futerału grosz, a młodzi (Michał Kmieć, Piotr Beczek, Filip Kuran) „ruszali w miasto”, spotykając się w charakterystycznym punkcie.

Muzyczne komentarze

Losy Anki poznawaliśmy z prowadzonej przez nią rozmowy telefonicznej, rozmowy z Jankiem i finałowego spotkania z rodziną. Dziewczyna nie chciała wracać do domu ani nawet rozmawiać z rodzicami. Jankowi opowiedziała o tym, że mama przeczytała jej pamiętnik i odkryła jakąś jej tajemnicę. Stan emocjonalny bohaterki widzom znany był dzięki piosenkom śpiewanym przez Janka i aniołów (W. Choińska, J. Szmigiel, R. Andrychowicz, A. Pałka). Usłyszeliśmy melodię „I wish I had a river” ukazującą kontrast między cudowną atmosferą świąt a stanem psychicznym bohaterki, wyrażającą zwątpienie w istnienie Boga i Świętego Mikołaja „Santa, tell me”, wreszcie zachwyt nad przyszłą wielkością dzieciątka, które niebawem narodzi się z łona Maryi („Mario, czy ty wiesz…”).

Fiat lux

W finale, krótko po tym jak światełka zostały naprawione, a dzięki dźwiękom puzonu „Przybieżeli do Betlejem pasterze” (światło i nagłośnienie Michał Oziębły), deus ex machina na scenie pojawili się rodzice Anki (Klaudia Czarnowska i Mateusz Kurek) i jej chłopak (Arkadiusz Skoneczny). Mama przeprosiła, że przez przypadek zajrzała do otwartego pamiętnika, a chłopak wyraził skruchę i radość z dziecka, które niebawem pojawi się na świecie. Monety, wrzucone przez Ankę, przyniosły zamierzony skutek. Wszyscy mogli radośnie odśpiewać „A nadzieja znów wstąpi w nas”.

Historia z przesłaniem

W życiu trafiają się różne sytuacje, czasem, kiedy człowiek doświadcza bólu i cierpienia, wątpi w istnienie Boga. Wtedy ktoś, kto oferuje dobro i pomoc, przekonuje, że Bóg – nieskończone dobro – istnieje. Każdego roku, kiedy przeżywamy święta Bożego Narodzenia, warto pomyśleć o Bożej obecności, dostrzegać Jego opiekę, a może też być dla innych opiekuńczym aniołem.

Wszystkiego najlepszego, niech nadzieja znów narodzi się w naszych sercach!

Anna Rogala