„Christus (Amor) natus est nobis”
NARODZIŁY SIĘ SPOKÓJ I MIŁOŚĆ
Jezus Chrystus narodził się na naszej szkolnej scenie podczas tegorocznej wigilii. Przyniósł wszystkim spokój, dobro i miłość.
FAMILIJNE SPOTKANIE
W rodzinnym gronie – zaproszonych gości, rodziców, nauczycieli, uczniów i absolwentów – spotkaliśmy się przy świątecznym stole w piątek 13 grudnia. Obejrzeliśmy przedstawienie inspirowane fragmentami Biblii i powieści H. Sienkiewicza „Quo vadis”, przygotowane przez 25 uczniów pod opieką Anny Rogali, ks. Waldemara Ligarzewskiego i Igora Pańkowa.
SYMBOLIKA SCENY
Minimalistyczne dekoracje symbolizowały podział świata antycznego. Po stronie pogańskiej stanął stół nawiązujący do znanego z obrazów Hedy motywu przemijania. Niedojedzony posiłek, zmięty obrus kojarzące się ze śmiercią kontrastowały z roślinami, światłem i dzieckiem oznaczającymi życie. Świat pogański stał się reliktem przeszłości, a wartości chrześcijańskie są kultywowane.
DWIE OPOWIEŚCI
Najpierw uciekający przed Herodem Maryja i Józef schronili się w stajni, bo „nie było miejsca w Betlejem”. Szczęśliwi rodzice mogli cieszyć się narodzinami pierworodnego i tulić go do snu. Radości narodzin towarzyszyła troska o losy dziecka. Maleńki synek zapowiadał się na wielkiego władcę.
„Quo vadis, domine?” zainicjowało Sienkiewiczowskie wątki. Pokorni chrześcijanie nauczani przez Świętego Piotra gromadzili się w jaskiniach, modlili i uczyli, jak być dobrymi ludźmi. Spokój, pokora, cierpliwość to cechy, których zabrakło Winicjuszowi. Zakochany w Ligii próbował ją porwać, zmusić do uległości. Na uczcie u Nerona, okrutnego człowieka i miernego poety, pogańskie kobiety tańczyły i oddawały się rozpuście. Ligia była inna – dumna, piękna, pewna siebie, odważna – tym zdobyła serce Marka i pomogła mu ukształtować charakter. Kiedy wraz z chrześcijanami trafiła do więzienia, Winicjusz ratował ją, narażając własne życie. Zdarzył się cud – Marek pokochał Ligię szczerze i prawdziwie. Wiara w Chrystusa do dziś daje ludziom poczucie spokoju i odpowiedzialności, dlatego wybiera ją tak wiele osób.
RYBA PO GRECKU
Pierwsze litery wyrazu „ryba” tworzą greckie słowo „ICHTIS” (Iesus Christos Theau Yios Soter, czyli Jezus Chrystus, Boga Syn, Zbawiciel). „Śpiewajmy ICHTIS to znaczy ryba” śpiewali zarówno chrześcijanie, jak i poganie, a potem Marek Winicjusz dziękował Ligii za to, że wprowadziła do Jego życia wiarę w Boga, która przyniosła mu spokój i miłość. Niech te uczucia towarzyszą nam w roku 2020,
Anna Rogala
fot. Życie Żyrardowa

